Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Fakty’ Category

Kulisy polityki USA

Film dokumentalny, którego bohaterem jest John Perkins – były prominentny członek ściśle tajnej organizacji wykorzystującej sfałszowane raporty finansowe, nieuczciwe wybory, wymuszenia, łapówki itp., i to wszystko w imię USA…

Spowiedź agenta (1/6)

3 Sposoby USA na Obalenie „Dyktatury” 1/2 (napisy PL)

Read Full Post »

Święta w Gazie 2008 = Masakra

UWAGA MATERIAŁ BARDZO DRASTYCZNY, TYLKO DLA WIDZÓW 18+ I O MOCNYCH NERWACH

Dlatego nie zamieszczam filmów, tylko linki do nich oraz linki do stron ze zdjęciami tego, co się działo w Gazie, tego co zgotował tam Izrael, i to nie pierwszy, i nie ostatni raz. Ale chyba dopiero po obejrzeniu takich zdjęć dociera do człowieka, co tak naprawdę się tam dzieje i do jakiego okrucieństwa dopuszczają się Żydzi, którzy niedawno sami byli eksterminowani. Temat Palestyna – Izrael to temat rzeka, materiału by wystarczyło na niejeden taki blog, więc jeśli jesteś ciekawy genezy problemu, polecam Google i YouTube. Z TV i prasy wiele się nie dowiesz…

11091

43261362
321

Więcej zdjęć – UWAGA! BARDZO DRASTYCZNE

http://pakalert.wordpress.com/2009/01/06/gaza-horror-large-photo-gallery-of-gaza-massacre-by-israel/

http://www.uruknet.info/?p=52484

Filmy z TV Al Dżazira – UWAGA! BARDZO DRASTYCZNE

http://www.youtube.com/watch?v=WKPwYWwED2I&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=mwmoS8lhk1A&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=vZus0xbNa0o&feature=player_embedded#

http://www.youtube.com/watch?v=Dcr6MJTjCYE&feature=player_embedded#

http://www.youtube.com/watch?v=5KfYPsU16K4&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=FoJHlyN2uNU&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=xd2pqVBZEVc&feature=related

Sprawiedliwi w Poznaniu 2009-01-14

Jeśli zastanawiasz się po obejrzeniu tego materiału, czemu nikt nie mówi o tym w TV, zobacz poniższy film i się zastanów…

Oczywiście Polacy/demonstranci zostali aresztowani, a agresor w jarmułce NIE

Read Full Post »

Powtarzacze

Nie jestem jakimś wielkim fanem poglądów Davida Icke’a, ale w tym wypadku uważam, że ma rację…

Read Full Post »

Smacznego!

Czym jesteśmy truci 1/3

Materiał z TV Polsat

Teraz My TVN – Czy wiemy, co jemy?

http://www.onet.tv/czy-wiemy-co-jemy,5937347,1,klip.html#

Fałszerze jedzenia

Na rynku spożywczym zapanowała wolnoamerykanka. Zwycięża ten, kto wyprodukuje taniej, a jego wyroby będą „zjadliwe”. Gdzież te czasy, gdy cechy rzeźników konkurowały ze sobą jakością wyrobów? Dziś lepszy jest ten, kto sprzeda najwięcej. Co to jest parówka? Jaki jest jej skład? Na te pytania żaden specjalista od żywienia nie odpowie.

Wartość zafałszowanej żywności na polskim rynku sięga prawie 50 mld zł.

- W parówce może być mięso, ale nie jest to konieczne – twierdzi jeden z pracowników Inspekcji Handlowej. – Kiedy sprawdzamy towar, interesuje nas tylko, jaki skład podał producent. Jeśli po zbadaniu próbki jej skład zgadza się z zadeklarowanym, wszystko jest w porządku. Parówką może być na przykład kilka zmielonych składników, niekoniecznie pochodzenia zwierzęcego. Można tam dodać nawet papier toaletowy, byleby całość nie była szkodliwa dla zdrowia. Poza tym każdy ma prawo nazwać swój wyrób, jak mu się podoba. Akurat ten producent postanowił nazwać to coś parówką.

Trucie po polsku

Kontrole stwierdziły, że to, co sprzedaje się u nas jako chleb i bułkę, to w większości produkty chlebopodobne i bułkopodobne. Niektórzy producenci do chleba dodają startą bułkę, czasem gips i kreatynę otrzymywaną z ludzkich włosów, kupowanych w zakładach fryzjerskich.

W maju tego roku Inspekcja Handlowa opublikowała raport z kontroli kilku dużych sieci sklepów. Sprawdzono Biedronkę, sieć Champion, Elea, Leader Price, Lidl, Real, Tesco i AHOLD. Inspektorzy stwierdzili, że jakość 24 proc. badanych towarów była znacznie niższa od deklarowanej.

Najgorzej wypadły produkty mleczne. Jedna trzecia z nich nie spełniała norm wypisanych na opakowaniu. Przetwory owocowe i warzywne miały wady w 26,3 proc., konserwy rybne w 24,5, a przetwory mięsne niemal w 24 proc. Inspekcja wykryła również, że przetwory mięsne mają „niewłaściwe cechy organoleptyczne” (po prostu śmierdzą – red.); w wędzonkach stwierdziła „występowanie skupisk galarety, wyciek soku, konsystencję mało kruchą i gumowatą, smak kwaskowy, zapach lekko nieczysty”.

Z kolei konserwy rybne mają „zapach lekko gorzkawy, lekko metaliczny smak i są mdłe”. Na domiar złego także żywność określana mianem ekologicznej często bywa fałszowana podobnymi metodami. Podczas przeprowadzonej w 2004 roku w 211 placówkach handlujących ekologiczną żywnością kontroli Inspekcji Handlowej wykryto wiele uchybień. 56 proc. wędlin zawierało niedozwolone konserwanty. Badania laboratoryjne zakwestionowały jakość 48 proc. mleka i przetworów mlecznych oraz 41 proc. mięsa i przetworów mięsnych.

Z badań analizowanych przez Walentynę Rakiel-Czarnecką, eksperta ds. żywności z PSL, wynika, że prawie co czwarta woda mineralna czy źródlana (na rynku jest jej około 500 rodzajów) to po prostu zwyczajna kranówka. – Niewielu producentów jest uczciwych. Odkąd kilka lat temu obniżono normę określającą poziom składników mineralnych zawartych w 1 litrze z 1000 do 200 mg, praktycznie każdy, kto miał studnię, mógł rozpocząć produkcję wody – twierdzi Rakiel-Czarnecka.

Prawdziwy dramat zaczął się po wprowadzeniu w 2001 roku ustawy zezwalającej, by na naklejkach drukowano hasła na temat leczniczego oddziaływania danego produktu. Wypisywano więc: antystresowa, odchudzająca itd., co nie miało żadnego konkretnego uzasadnienia. Ale taka oszukańcza reklama skutecznie wabiła konsumentów.

Na szczęście wciąż jesteśmy krajem dziewiczym pod względem „ulepszania” żywności. – Polskie płody rolne mają lepszą wartość biologiczną niż produkty intensywnego rolnictwa zachodniego dzięki temu, że u nas zużywa się trzy razy mniej nawozów mineralnych i dziesięć razy mniej środków ochrony roślin – informuje dr Urszula Sołtysiak z SGGW. Jakkolwiek w ciągu ostatnich 10 lat zużycie nawozów mineralnych w Polsce wzrosło o niemal 15 proc., wciąż jest o wiele mniejsze niż w UE, nie mówiąc już o Japonii (niemal dwukrotnie większe niż w UE). Wiele ubogich obszarów w Polsce nigdy nie nawożono, a rosnących na nich upraw nie opryskiwano. Mieliśmy więc szczęście w nieszczęściu, polskie rolnictwo miało bowiem do niedawna charakter ekstensywny, a produkty małych gospodarstw rodzinnych są ekologiczne w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Zielone światło z Unii

Jednak po naszym wejściu do UE przestały obowiązywać branżowe normy żywieniowe z lat 80. Z dzisiejszej perspektywy trzeba przyznać, że nie były one najgorsze. Określały skład wyrobu, jego ciężar, kolor czy smak. Nie było – jak dzisiaj – pełnej dowolności w technologii produkcji i nazewnictwie.

Jeszcze 24 kwietnia 1997 roku uchwalono w Polsce ustawę bezwzględnie zakazującą powrotu mięsa i przetworów mięsnych z półek sklepowych do producenta. Po wejściu Polski do UE przestała ona jednak obowiązywać, otwierając pole do „odświeżania” wyrobów. Także zakres dopuszczalnej chemizacji żywności znacznie się zwiększył. – Po wejściu Polski do Unii Europejskiej liczba dopuszczonych do użycia w przemyśle spożywczym substancji dodatkowych wzrosła ponaddwukrotnie – ocenia dr Sołtysiak.

Czary-mary, czyli wielkie psucie

Do niedawna ze stu kilogramów mięsa odpowiedniej jakości wolno było wyprodukować 52 kg kabanosów czy 86 kg szynki. „Wydajność” tych wyrobów wynosiła odpowiednio 52 proc. i 86 proc. Dzisiaj z tej samej ilości mięsa produkuje się 200 i więcej kilogramów „szlachetnych” wędlin. Do mięsa wstrzykuje się wodę z azotanami i azotynami, substancje wiążące wodę, fosforany dodające wędlinie kruchości, ulepszacze. – Z kilograma mięsa można spokojnie zrobić 1,5 kg szynki. Producent zgodnie z przepisami umieszcza na towarze informację, że szynka jest napompowana wodą. Brzmi ona: “„produkt wysoko wydajny” – mówi Rakiel-Czarnecka.

Nie inaczej jest z wyrobami drobiowymi, które mają niewiele wspólnego z drobiem. Są produkowane z MOM, czyli mięsa drobiowego odkostnionego. Jest to mieszanina zmielonych kości, chrząstek, szpiku kostnego, ścięgien. Do 1995 roku używanie tego specyfiku było zabronione. Teraz już nie jest. Dodanie MOM-u znacznie obniża koszty produkcji. Najczęściej wykorzystuje się go w parówkach, kaszankach i pasztetowych.

Unijne normy dotyczące rtęci odnoszą się wyłącznie do ryb. Jeszcze bardziej tolerancyjne jest obecnie prawo dotyczące kadmu – metalu wysoce rakotwórczego. Po 1 maja 2004 roku do Polski można sprowadzać żywność o podwyższonej jego zawartości.

Według Lidii Lorek z SGGW, zgodnie z ustawodawstwem UE do żywności może być dodawanych 500 chemicznych substancji dodatkowych. W procesie technologicznym można wykorzystywać ich tysiące. Dlatego dziś, jak nigdy wcześniej, producenci żywności dbają o urodę swoich wyrobów. Piękne różowe łososie zawdzięczają swoją barwę dodatkowi beta-karotenu. Napojom gazowanym kolor nadają barwniki, których nazwy zaczynają się od litery „E”. Niedawno głośno było o dodawaniu do papryki niebezpiecznego barwnika o nazwie sudan, a dodatki zabarwiające słodycze na kolor czarny i granatowy wciąż budzą spory wśród żywieniowców.

Psychotechnologia i pieniądze

Głównym motorem rozwoju przemysłowych metod produkcji żywności są płynące stąd miliardowe zyski. Phill Angell, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej koncernu Monsanto, powiedział „New York Timesowi”: „Koncern Monsanto nie powinien być zmuszany do łaskawego udzielania gwarancji bezpieczeństwa dla żywności opartej na biotechnologii. Naszym interesem jest sprzedawać jej tak dużo, jak tylko się da. A zapewnianie jej bezpieczeństwa to zajęcie dla Urzędu ds. Żywności i Leków”. Pecunia non olet.

Amerykański koncern Smithfield został w USA ukarany najwyższą w historii grzywną za wielokrotne naruszanie Aktu Czystości Wód. Przed paroma laty Smithfield rozpoczął działalność także w Polsce. Jego własnością jest m.in. firma Constar SA w Starachowicach, która wsławiła się niedawno wykrytym przez dziennikarzy procederem „odświeżania” zepsutej żywności. Mimo to koncern ma się w naszym kraju całkiem dobrze.

Także firmy reklamowe oraz marketingowe mogą się przy okazji nieźle pożywić. Codziennie jesteśmy bombardowani absurdalną propagandą. Wynika z niej, że najlepszym pożywieniem dla dzieci i ich rodziców są czekoladowe batony, pragnienie zaś najlepiej gaszą słodkie napoje albo piwo. A jakże, pamięta się również o zdrowiu obywateli! Od lat wmawia się nam, że masło roślinne, zawierające tłuszcze nienasycone, jest zdrowsze od tradycyjnego, w którego skład wchodzą zwierzęce tłuszcze nasycone. Ale aby olejowi roślinnemu nadać konsystencję maślanego żelu, należy dodać szereg substancji zagęszczających, które zdrowotność masła roślinnego czy margaryny stawiają pod znakiem zapytania! Zresztą, czy którakolwiek agencja reklamowa bada jakość reklamowanego produktu, zanim zacznie nam wmawiać, że bez niego nie możemy żyć?

Wyrafinowanymi metodami uzależniania klientów od towaru posługuje się również sam przemysł. Niedawno technologowie żywności odkryli, że istnieje piąty smak, występujący obok smaku słonego, słodkiego, gorzkiego i kwaśnego. To umami. Znany od dawna Azjatom. Substancje wywołujące jego wrażenie występują m.in. w niektórych azjatyckich grzybach. Sprawiają, że potrawa bardzo zyskuje na smaku. Nie umiemy powiedzieć, dlaczego tak jest, bo nie potrafimy tego efektu smakowego opisać w kategoriach znanych nam smaków. Chętnie jednak sięgamy po „umamione” produkty. Problem w tym, że opracowano już chemiczny odpowiednik naturalnego umami, czyli glutaminian sodu. Jego oddziaływanie na organizm człowieka jest nie do końca rozpoznane; wiadomo jednak, że substancja ta w dużych ilościach jest szkodliwa dla zdrowia. Producenci wiedzą jednak, że stosując tę substancję, mogą konsumenta przywiązać do każdego świństwa. Umami wszystkich nas omami.

Odrębną sprawą jest hodowla. Tajemnicą poliszynela jest dodawanie do paszy i karmy dla ptactwa hormonów wzrostu i antybiotyków, które podaje się profilaktycznie w celu zapobieżenia dziesiątkującym stada infekcjom. Aplikowanie antybiotyków zdrowym zwierzętom jest w Polsce prawnie zabronione. Ale jak inspektorzy służb kontrolnych mają dowieść producentowi, że obecność antybiotyków w mięsie nie wynika z niedawnego leczenia infekcji?

Zresztą, nawet gdyby producenci działali w zgodzie z prawem, zezwala ono na stosowanie sztucznych witamin i ulepszaczy paszy. A ta jest z reguły mieszaniną nasyconych chemią roślin przemysłowych i odpadów zwierzęcych (zwierząt, które były hodowane tą samą metodą).

Meatrix – Czy wiesz co jesz?

Mleko bez krowy

Na każdym kroku jesteśmy zręcznie wprowadzani w błąd przez producentów żywności. Sery, które powinny być wytwarzane z mleka, są podrabiane z użyciem olejów roślinnych. Mleko i kefir często produkowane są z proszku. Idziemy tu tropem wielkich koncernów zachodnich, które budują fabryki przetworów mlecznych w takich rejonach świata o taniej sile roboczej – np. w Maroku – gdzie w promieniu kilkuset kilometrów nie ma ani jednej krowy. A wszystko to dzieje się w majestacie prawa polskiego i unijnego.

Cała żywność produkowana metodą przemysłową przesycona jest chemią. Także ta, którą postrzegamy jako wolną od niezdrowych składników. Przykładem tego mogą być produkty oznaczone jako „light”. W Polsce nie istnieje prawna definicja tego terminu. Dlatego każdy producent może go używać, jak chce. Ci, którzy rezygnują z zastosowania cukru w produktach „light”, dodają chemikalia imitujące smak cukru. Są one często bez porównania groźniejsze dla zdrowia niż zwykła sacharoza. Jak choćby aspartam, dopuszczony do użycia tylko w niewielkich dawkach.

Co się jednak dzieje, gdy te niewielkie dawki są zjadane systematycznie? Co z tymi konsumentami, którzy opijają się gazowanymi napojami „light” nie tylko w upalne dni? Zresztą bardzo często zawierające słodziki wyroby „light” wcale nie są wolne od cukru. Producenci obniżają jedynie jego zawartość w stosunku do produktów „pełnocukrowych”.

Drużyny kontrolerów

Mamy wiele różnych inspekcji badających żywność. I wszystkie niewydolne. Nie ma między nimi dobrego przepływu informacji, ponadto podlegają trzem różnym resortom – rolnictwa, zdrowia i Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Eksperci od zdrowej żywności są zgodni, że ostatnio kontrole są zbyt wyrywkowe.

Dr Zbigniew Hałat, epidemiolog (w trzech kolejnych rządach główny inspektor sanitarny), mówi wprost, że ludzi zajmujących się kontrolowaniem żywności producenci korumpują tak samo, jak koncerny farmaceutyczne lekarzy.

- Wiem o licznych przypadkach, gdy w trakcie kontroli producenci zmieniali deklarację na temat składu produktu – dodaje wieloletni pracownik Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z południowej Polski. Dobrze zna środowisko pracowników inspekcji. – Zatrudnione są tam dwie grupy ludzi: staruszkowie tuż przed emeryturą i młodzież tuż po studiach. Ani jednym, ani drugim nie opłaca się wychylać. Każdy przecież wie, że koncerny nie przepuszczą. Młodzi nabierają doświadczenia i odchodzą do innej, lepiej płatnej pracy, a starzy w spokoju doczekują emerytury. Ponadto kary są śmieszne – od 500 do 1000 zł.

Klątwa BSE

- Wszystkie środki dodawane do żywności, a posiadające odpowiednie certyfikaty, mogą być używane. Ale nikt nie badał, jakie skutki dla organizmu człowieka mogą mieć przeróżne mikstury i połączenia kilkunastu składników naraz. Z pewnością nie jest to nic zdrowego – mówi Rakiel-Czarnecka.

Waldemar Starosta, specjalista ds. żywności z Samoobrony, twierdzi, że polifosforany są masowo wykorzystywane głównie przy produkcji parówek. – Te związki bardzo źle wpływają na kości. Są szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci – mówi.

Naukowcy są zwykle bardziej wstrzemięźliwi. Żeby wiedzieć coś na pewno – podkreślają – trzeba by przeprowadzać przez kilkadziesiąt lat kliniczne eksperymenty na ludziach. Na razie więc zalecają nie ulegać panice. Uspokajające komunikaty nie od dzisiaj docierają także do opinii publicznej w krajach UE i w Stanach Zjednoczonych. Mączka mięsno-kostna, która stała się nośnikiem BSE, również była przez całe lata uważana za bezpieczną. Czy rzeczywiście konserwanty i ulepszacze, pestycydy i herbicydy dopuszczone do użycia w przemyśle przetwórczym i rolnictwie są bezpieczne?

Wśród samych naukowców trwają spory, na ile bezpieczne są chemikalia prawnie dopuszczone do spożycia w ściśle określonych dawkach. – Konserwantami są obce substancje wprowadzone do produktów. Najczęściej mają zapobiegać rozwojowi bakterii, a więc – nazwijmy rzecz po imieniu – są to trucizny. Być może ich dawki są zawsze przestrzegane, ale nie mamy pewności, czy nie nastąpi raptowna zmiana ich właściwości, na przykład pod wpływem czynników zewnętrznych – stwierdził publicznie prof. Stanisław Zaręba z Akademii Medycznej w Lublinie.

„Poważne znaczenie w patologii człowieka ma też duży wolumen powstającego w hodowlach przemysłowych aerozolu mikrobiologicznego, amoniaku i odorów. Efekty skażenia gnojowicą powierzchniowych i podziemnych zbiorników wodnych są z natury rzeczy odległe i mało dostrzegalne przez odbiorców wody” – pisze dr Hałat. W styczniu 2004 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Zdrowia Publicznego wezwało władze do wprowadzenia moratorium na nowe lokalizacje przemysłowych ferm trzody chlewnej oraz wsparcia szeroko zakrojonych badań nad wpływem na zdrowie ludzkie skażeń wody i powietrza, wywołanych chemizacją procesów produkcyjnych. W USA tego rodzaju kosztowne badania prowadzone są już od lat 60., a mimo to pozarządowe organizacje monitorujące stan zdrowia społeczeństwa ponaglają rząd do znacznie bardziej stanowczych działań.

W Polsce na takie badania nie ma pieniędzy. Powinny się jednak znaleźć, bo corocznie odnotowuje się ponad 2 tys. zatruć pokarmowych substancjami niestosowanymi w farmakoterapii.

Co drugie rodzące się obecnie niemowlę cierpi na alergię – jedną z najbardziej rozpowszechnionych dolegliwości wywołanych chemicznym skażeniem środowiska. Rośnie liczba chorób nowotworowych, o których przyzwyczailiśmy się mówić „cywilizacyjne”. Ale co to tak naprawdę znaczy? Gdzie jest ich pierwotne źródło?

Autor rozprawy habilitacyjnej obronionej na jednej z wyższych szkół rolniczych porównał liczbę utylizowanych padłych zwierząt hodowlanych w latach 80. i 90. Okazało się, że w ciągu dekady ich liczba zmniejszyła się dziesięciokrotnie. Nie chcemy formułować podejrzeń o znamionach teorii spiskowej. Ale – jak sugerował rozmówca, który podsunął nam ten trop – czy przypadkiem padliny, która się gdzieś zawieruszyła, nie zjedli nabywcy najtańszych wędlin albo karmione podejrzaną paszą zwierzęta z wielkich hodowli?

Jak się bronić

Klienci powinni dokładnie sprawdzać na etykietach, co kupują. Wybierać produkty o naturalnej barwie, pieczywo bez przedłużonego okresu ważności, żywność jak najmniej przetworzoną. Zimą i wiosną warto kupować mrożonki, w których rzadko trafiają się substancje dodatkowe. Należy zapomnieć o parówkach po 3 zł za kilogram, wspaniale wyglądających owocach, zrozumieć, że wyroby czekoladowe pięknie błyszczą dlatego, że są pokryte specjalnymi substancjami nabłyszczającymi. Czyli chemikaliami.

Warto też pamiętać, że tradycyjne potrawy narodowe mają tę przewagę nad kulinarnymi nowinkami, że ich bezpieczeństwo zostało przetestowane przez poprzednie pokolenia żyjące na danym terytorium.

Pod adresem ustawodawców należy skierować postulat przywrócenia norm branżowych, co pozwoli chronić jakość polskich produktów i ich pozycję na rynkach eksportowych. UE nie zabrania zresztą wprowadzania norm krajowych.

Natomiast bezkompromisowym obrońcom żywności przemysłowej polecamy wynalazek opisany w zeszłym roku przez „New Scientist”. Amerykańscy specjaliści ds. żywienia opracowali dla armii amerykańskiej specjalny filtr. Pozwala on żołnierską rację żywnościową, którą przed spożyciem miesza się z wodą, mieszać z moczem. Zaufanie do żywności z fast foodów oraz współczesnej nauki każe się liczyć z tym, że hamburger przyrządzony z moczem nie ustępuje smakiem hamburgerowi z wodą. Smacznego!

Źródło: Ozon” 03.11.2005

http://otworz-oczy.org/index.php/falszerze-jedzenia/


Śmierdzące wędliny (cz. 1/2)

Świecące kurczaki GMO z genem od meduzy dla mas w PL

Poznaj swoje mięso cz.1

Sery reaktywacja

Mleko ukryta trucizna cz 1

Pij mleko, będziesz kaleką. Biała śmierć…

Więcej na temat szkodliwości mleka dla ludzkiego organizmu

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=683

http://www.gronkowiec.pl/mleko.html

http://motyl.wordpress.com/2008/04/27/czy-mleko-szkodzi-dorosli-i-dzieci/

http://zdrowie.e-sukces.pl/czy_mleko_jest_zdrowe.php

http://www.faceci.com.pl/mleko.html

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/mleko-pic-czy-nie-pic_36296.html

Żeby nie było tak jednostronnie:

Doc. dr hab. Janusz Książyk z CZD o zaletach białego napoju.

http://www.edziecko.pl/jedzenie/1,79379,2361373.html

http://www.mleko.com/index.php?did=42&pid=45

Polskę zalewają podróbki żółtego sera

Wyglądają jak sery, smakują jak sery, ale nie są serami. To wyroby seropodobne i powinno się je w ten sposób oznaczać. – To taka sama różnica, jak między czekoladą a wyrobem czekoladopodobnym – mówią mleczarze.

http://www.podkarpacie24.pl/aktualnosci/7/45

http://wiadomoscihandlowe.pl/content/view/11866/9/

http://polskalokalna.pl/news/uwaga-na-podrobki-zoltego-sera,1245880

http://wizytalekarska.pl/a1419/Jak-wybrać-zdrowy-ser

LINKI

Ranking najbardziej niezdrowej żywności…

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=635

Czy wiesz, co jesz?

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=663

Dodatki do żywności – Lista emulgatorów – Małe kompendium wiedzy o magicznych  literkach E

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1463

Wartość zafałszowanej żywności na polskim rynku sięga prawie 50 mld zł

http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/wartosc-zafalszowanej-zywnosci-na-polskim-rynku-siega-prawie-50-mld-zl,14582.html

Kryzys spowoduje wzrost ilości zafałszowanej żywności

http://www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/kryzys-spowoduje-wzrost-ilosci-zafalszowanej-zywnosci,15044.html

Wkrótce zostaną opublikowane pierwsze nazwy firm fałszujących żywność

http://www.portalspozywczy.pl/inne/wiadomosci/,15563.html

W Polsce będzie można sprzedawać gorszej jakości żywność unijną

http://www.dlahandlu.pl/analiza-rynku/,1241.html

W 2008 r. prawie 10 proc. żywności było zafałszowanej

http://www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/,17238.html

W Rosji znaleziono zamrożone 36 lat temu mięso z Ameryki Łacińskiej

http://www.portalspozywczy.pl/mieso/wiadomosci/w-rosji-znaleziono-zamrozone-36-lat-temu-mieso-z-ameryki-lacinskiej,26439.html

Brytyjskie kurczaki nafaszerowane wieprzowiną i wołowiną

http://www.portalspozywczy.pl/mieso/wiadomosci/,17235.html

Wolnoamerykanka mięsna

http://www.sfd.pl/Dla_wszystkich_ktorzy_lubia_poledwice_drobiowa_i_inne_tradycyjne_wedliny_-t256709.html

Zobacz pokrewne wpisy:

Magiczne cyferki E951 i E621

GMO i Monsanto

Food INC – Korporacyjna żywność

Read Full Post »

Read Full Post »

W poprzednim poście „Czym tak naprawdę są i skąd się wzięły korporacje” zamieściłem zwiastun amerykańskiego dokumentu „Food, Inc.” pokazującego, w jaki sposób jest produkowana obecnie żywność na dużą skalę w USA i nie tylko… Doczekaliśmy się tłumaczenia filmu na YouTube, więc zamieszczam film do obejrzenia obowiązkowo ;-)

Amerykański przemysł spożywczy pozostawia wiele do życzenia. Pestycydy, genetyczna modyfikacja, zwierzęta hodowane w fatalnych warunkach i karmione paszą pełną chemicznych ulepszaczy. Liczy się ilość, nie jakość. Oto amerykańska rzeczywistość rynkowa, na którą spuszczono kurtynę milczenia. Są jednak ludzie, którzy nie boją się mówić o tym problemie otwarcie.


W swoim dokumencie Robert Kenner pokazuje prawdę o systemie produkcji żywności w Ameryce. Stawia tezę, że producenci celowo ukrywają przed konsumentami informacje, dotyczące pochodzenia produktów, składników i procesów produkcji. Aby zweryfikować swój pogląd, Kenner odwiedza hodowle zwierząt i gospodarstwa rolne. To, co tam odkrywa, potwierdza alarmującą prawdę, że cały przemysł żywieniowy w kraju kontroluje zaledwie kilka korporacji – ich celem nie jest zdrowie konsumentów, a maksymalizowanie efektywności i wzrostu ekonomicznego. Dostawcy na pierwszym miejscu stawiają zyski, jakie mogą otrzymać ze sprzedaży żywności idealnej wizualnie, pozostawiając daleko w tyle zdrowie konsumentów. Potwierdzają to rozmowy Kennera z farmerami i ranczerami, którzy przyznają, że dziś, by produkty się sprzedawały, muszą spełniać przede wszystkim wymogi estetyczne. Stąd rozrośnięte piersi drobiowe, idealne kolby kukurydzy, okrągłe pomidory w kolorze pięknej czerwieni i jednakowej wielkości marchewki. A przecież wiadomo, że natura nie jest twórcą idealnym i nie wszystkie jej plony mają perfekcyjny kształt i kolor. Ludzie postanowili jednak ją przechytrzyć i za pomocą środków chemicznych uzyskać produkty bez skazy. Niestety, nie szata zdobi warzywo. Nie jest też tajemnicą, że pełne pestycydów i chemicznych ulepszaczy stanowią zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. Stąd coraz większa liczba otyłych dzieci i chorych na cukrzycę dorosłych. Niestety to nie koniec powikłań. Skażona żywność doprowadziła również do powstania nowej odmiany bardzo niebezpiecznej bakterii E.coli. Film pokazuje m.in. rozmowę z Barbarą Kowalczyk, której 2-letni syn zmarł w wyniku zatrucia hamburgerem zakażonym tym właśnie pasożytem. Statystyki mówią, że co roku na skutek podobnych zatruć umiera 5 tysięcy Amerykanów. Jednak ludzie wciąż nie mogą uwierzyć, że jedzenie może być śmiertelną pułapką. Film jest niczym terapia szokowa – pokazuje brutalną prawdę o tym, co trafia na nasze stoły. Reżyser podkreśla, że nie chodzi o straszenie ludzi, ale o ich uświadomienie. Dlatego też pokazane są możliwości rozwiązania problemu. Pierwszy krok należy do konsumentów – to oni mogą najwięcej zmienić.

Dokument „Food, Inc.” był pokazywany na tegorocznym Berlinale w ramach sekcji „Kulinarne Kino”.

źródło: http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1762


Read Full Post »

Zaprezentowane tu materiały mają na celu pokazanie, czym tak naprawdę koncerny farmaceutyczne i z jakich pobudek działają, abyśmy pozbawili się złudzeń, idąc następnym razem do lekarza po receptę. Jest to tylko wierzchołek góry lodowej, cały problem jest bardziej złożony i rozbudowany. Artykuł ma tylko na celu otworzenie oczu na prawdę o koncernach farmaceutycznych…

Medycyna, jakiej nie znacie – Wielka Farmacja

Drogi Widzu! Czy zastanawiałeś się, dlaczego dzisiejszy przemysł farmacyjny przejawia chęć tylko wygenerowania zysku, a nie prawdziwej pomocy? Dlaczego traktują nas jak zwykły rynek zbytu.. nic więcej? Dlaczego konstrukcja leczenia jest tak pogmatwana? Recepty, kolejki, prośby, zwątpienie… a nawet łapówki, aby wykonali to, co przyrzekali dla służby ratowania innego człowieka? Dlaczego korporacje farmaceutyczne stały się tak potężne, że przeniknęły do władz państwa, doradzają, tworzą sami sobie badania na swoje leki, narzucają swoją wolę oraz akceptują poprzez zmanipulowaną Światową Organizację Zdrowia?? Jeżeli jesteś głodny i ciekawy wiedzy, zapraszam do obejrzenia materiału: …. Po pierwsze nie szkodzić…. Czy słowa Hipokratesa naprawdę są mottem dzisiejszej farmacji?

źródło: http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Medycyna+jakiej+nie+znacie+-+Wielka+Farmacja&id=1726

Big Bucks Big Pharma

Film Das Pharma-Kartell wyemitowany w niemieckiej telewizji ZDF 1/5 (w j. niemieckim)

Film wyemitowany przez ZDF w grudniu 2008 r. odsłania szokującą prawdę o mało etycznych praktykach farmaceutycznych gigantów, dążących do osiągania maksymalnych zysków kosztem naszego zdrowia, a czasem i życia…

Z polskimi napisami film dostępny na:

Część 1: http://www.transyoutube.com/v/Ej_1LKHdxiM&s=859

Część 2: http://www.transyoutube.com/watch?v=x83Qfi1zFFI&s=861

Część 3: http://www.transyoutube.com/v/wyBDKGZcR-g&s=897

Część 4: http://www.transyoutube.com/v/QFRSmfGyiwU&s=877

Część 5: http://www.transyoutube.com/v/tGB3RkDJL34&s=885

Dr Rath: Kartel farmaceutyczny i I.G. Farben

Dr Rath: Kartel chemiczno-farmaceutyczno-naftowy

Szokujący wykład na temat powiązań pomiędzy nazistami a koncernami farmaceutycznymi. W jaki sposób wielkie koncerny farmaceutyczne sponsorowały dojście Hitlera do władzy oraz II wojnę światową…

Kilka słów dobrze powiedzianych o problemie

Lekarze trują nas farmaceutykami. Nakłaniani na każdym kroku przez przedstawicieli handlowych koncernów farmaceutycznych do nadmiernego przepisywania leków, za które w większości płaci podatnik – trują nas na potęgę.

Wszystkie substancje aktywne, czyli prawdziwe leki, a nie jakieś tam wypełniacze czy placebo – to trucizny. Prawda jest okrutna – tylko trucizny leczą.

Przyczyna takiego stanu rzeczy jest oczywista – tylko substancje, które wpływają na człowieka, mogą zmienić jego stan zdrowia. Z kolei to, co wpływa na człowieka, może również po zwiększeniu dawki wpływać na niego za bardzo i doprowadzić do poważnych schorzeń lub śmierci. To dlatego prawie wszystkie dawki leków mają miary w miligramach, czyli tysięcznych częściach grama, bo przedawkowanie leków działa destrukcyjnie, nie jest niczym innym, jak po prostu zażyciem trucizny.

Z takiego stanu rzeczywistości nasi lekarze nie wyciągają wniosków. Przepisują trucizny ludziom zbyt często, podczas gdy powinni oni być buforem. Instytucją opamiętania, pomiędzy naturalną skłonnością ludzi do nadużywania czegoś, co nazywane jest lekiem, a realizmem w postaci faktu, że każdy lek przedawkowany to trucizna.

Niestety dzisiaj mamy patologiczną sytuację. Lekarzy bardzo długo i dogłębnie uczy się na studiach, jak diagnozować choroby. Natomiast prawie w ogóle nie potrafią oni leczyć, bo nie posiadają po studiach praktycznie żadnej wiedzy z dziedziny farmacji.

Jest to paradoksalne, że leczyć nie potrafi ktoś, kto zwie się lekarzem, ale taka jest nasza smutna rzeczywistość.

Panowie w białych kitlach nie wiedzą, jak stosować leki i w jakich dawkach je przepisywać. Uzupełniają później te braki w wykształceniu całkiem chałupniczo, podczas praktyki lekarskiej, eksperymentując na swoich pacjentach.

To dlatego lekarze w opisie choroby posługują się łaciną, aby pacjent nie wiedział, na co jest chory i żeby nie musieć pacjentowi tłumaczyć, co się psuje w jego organizmie. Jest to sprytny wytrych ukrywający lekarską niewiedzę, czyli niekompetencję. Przeciętny lekarz nie ma pojęcia, jak działa chemia organizmu, ponieważ ostatnie zajęcia z chemii miał jeszcze w liceum.

Do skutecznego leczenia ludzi nie wystarczy poznać schematy postępowania. Niestety takie właśnie schematy rzemiosła lekarskiego (nazywanie ich zawodu sztuką jest nieporozumieniem) wtłaczają do swoich głów na specjalizacjach. Zgodnie z metodyką – taka choroba, taka kolejność postępowania i stosowania kolejnych specyfików. Nie ma w takim nauczaniu żadnej głębszej refleksji, zrozumienia stanu chorobowego, jego przyczyn i możliwych dróg rozwiązania.

Nadmierne wypisywanie leków przez lekarzy jest wynikiem ich niedouczenia z zakresu farmacji oraz skorumpowania przez nagrody, jakie dostają oni od koncernów farmaceutycznych. Każdy lekarz musi nieustannie podnosić swoje kwalifikacje. Za to wszystko płacą firmy farmaceutyczne, których nadrzędnym i jedynym celem jest sprzedawanie leków. Będą więc one za pośrednictwem lekarzy wciskali ludziom nie tylko te dawki substancji, które leczą, lecz przede wszystkim te dawki, które szkodzą. Co więcej, ciągłe nakłanianie do stosowania przeróżnych leków i spełnienia oczekiwań firm farmaceutycznych powoduje coraz częstsze pojawianie się u klientów służby zdrowia lekowych interakcji.

Interakcje leków to szkodliwe działania uboczne, które pojawiają się dopiero przy jednoczesnym ich stosowaniu z innymi specyfikami.

Lekarze nie wiedzą prawie niczego o interakcjach, jest to bowiem wiedza chemiczna – farmakologiczna, której nikt nie wymagał od nich ani na studiach, ani w dalszej nauce na specjalizacjach.

Farmakologię, czyli naukę o lekach i o chemicznym leczeniu, przekazuje się przyszłemu lekarzowi zaledwie w ciągu dziesięciu miesięcy, z pięcioletniego okresu studiów. Co więcej, wiedzę tę wykłada się lekarzom w sposób okrojony i nieskuteczny. Polega on na suchym zapamiętywaniu formułek, ponieważ rozumowa i systemowa nauka o działaniu na człowieka leków wymagałaby wpierw zapoznania lekarza z wiedzą chemiczną.

Lekarzom na studiach w ogóle nie wykłada się chemii, przez co nie potrafią oni zrozumieć większości pojęć związanych z interakcjami chemicznymi substancji aktywnych, czyli zrozumieć podstawowych pojęć związanych z leczeniem człowieka lekami i działaniami tychże na ludzki organizm.

Zmusza się studentów do bezrozumowego zapamiętania najczęstszych interakcji fizjologicznych, nie ucząc ich niczego o interakcjach chemicznych. Ta wiedza szybko opuszcza ich głowy, bo czego się nie rozumie, a zapomni – nie można potem w umyśle odtworzyć. Potem świeżo upieczonych lekarzy wysyła się na „rynek ochrony zdrowia”, czyli propagacji i podtrzymywania stanu chorobowego. Jest on bowiem pełen specjalistów od marketingu firm farmaceutycznych i to z dostarczonych przez nich tendencyjnych materiałów, młodzi lekarze dowiadują się, jak powinni leczyć ludzi.

Nie jest to wiedza rzetelna, tylko propagandowa. Niewygodne wyniki badań klinicznych i zakresy działań ubocznych są ukrywane, a pozytywne działania leków wyolbrzymiane. Wbrew faktom mówi się także lekarzom bardzo wiele o bezpieczeństwie stosowania różnorodnych leków w połączeniu z innymi, pomimo istnienia w wielu przypadkach oczywistych chemicznych interakcji.

Na szczęście naszym nieleczącym nas mądrze lekarzom wyrasta konkurencja. Jest nią wyszukiwarka Google i serwisy gromadzące informacje o chorobach i sposobach ich leczenia.

W takich miejscach siedzą oczywiście stada hipochondryków nieufających diagnozom lekarskim i wynajdujących u siebie w dyskusjach setki tysięcy nowych chorób i przypadłości. Zupełnie niepotrzebnie, bo przeciętny lekarz ma ogromną wiedzę z zakresu diagnostyki i jest w niej naprawdę dobry. Do lekarza trzeba pójść, żeby fachowo dowiedzieć się, na co jest się chorym.

Natomiast wiedza dotycząca leczenia stanu chorobowego jest dla przeciętnego lekarza obca. Brać lekarska nie ma nawet pojęcia, jak przebiegają reakcje chemiczne substancji aktywnej w ciele pacjenta.

Dlatego w zakresie leczenia doktor Google może być dużo lepszym doradcą niż przeciętny niedouczony lekarz i stanowi on realną konkurencję oraz remedium na niecne praktyki firm farmaceutycznych, które trują masowo pacjentów za pośrednictwem recept wypisywanych przez lekarzy.

Mnie osobiście doktor Google już raz uratował życie.

źródło: http://tosterpandory.blog.onet.pl/1,AU7730749,index.html

Jak koncerny farmaceutyczne korumpują środowisko lekarskie

Jak firmy farmaceutyczne korumpują lekarzy…

Zdaniem Polaków służba zdrowia to najbardziej skorumpowana dziedzina życia społecznego. Takie są wnioski z badania opinii społecznej „Codzienne doświadczenia korupcyjne Polaków – barometr korupcji 2006” przeprowadzonego w lipcu przez CBOS na zamówienie Programu Przeciw Korupcji Fundacji im. S. Batorego. W poprzednich badaniach za najbardziej skorumpowaną dziedzinę uważano politykę. Ochrona zdrowia była zawsze na drugim miejscu.

UWAGA TVN – jak koncerny farmaceutyczne korumpują lekarzy cz.1/2 i 2/2

Polski „Newsweek” ujawnia dokumenty i zdjęcia ze szkoleń organizowanych dla lekarzy przez firmy farmaceutyczne Schering i Roche. Zdaniem tygodnika firmy te na masową skalę „kupują” medyków.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-koncerny-farmaceutyczne-korumpuja-lekarzy-1442280.html

Jak koncerny farmaceutyczne utrzymują prezesa Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków

Miliony złotych kosztuje koncerny farmaceutyczne życzliwość prezesa Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Fundują mu wycieczki po całym globie, noclegi w ekskluzywnych hotelach, a co trzy lata – nowe auto.

http://wyborcza.pl/1,75248,2848909.html

Człowiek, który sam wyleczył raka (B17) skazany przez koncern farmaceutyczny!

Jason Vale – amerykański sportowiec, który wyleczył raka, jedząc pestki z moreli zawierające witaminę B17, został skazany przez koncern farmaceutyczny za spam. Więcej w filmie:


Nielegalne praktyki marketingowe Pfizera – rekordowa kara

Amerykański rząd ukarał koncern farmaceutyczny Pfizer rekordową karą 2 miliardów 300 milionów dolarów. Federalni prokuratorzy określili tę firmę mianem notorycznego oszusta.

Rząd oskarżył koncern Pfizer o nielegalne praktyki marketingowe dotyczące 13 leków. Są wśród nich wycofany ze sprzedaży środek przeciwbólowy Bextra oraz takie specyfiki jak Viagra, Zoloft i Lipitor. Przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości zarzucili firmie Pfizer, że promowała swoje leki, zapraszając lekarzy do luksusowych ośrodków na rzekome szkolenia, podczas których fundowano im między innymi grę w golfa, masaże i wycieczki.

Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie federalni prokuratorzy nazwali firmę Pfizer notorycznym przestępcą. Przypomnieli, że w ciągu ostatniej dekady koncern ten ukarano już czterokrotnie za niedozwolone praktyki marketingowe.

Pfizer odrzucił większość oskarżeń, uznając jedynie zarzut kryminalny dotyczący Bextry. By uniknąć postępowania prokuratorskiego, koncern zgodził się jednak zapłacić grzywnę w wysokości 2,3 miliarda dolarów – największą w historii przemysłu farmaceutycznego. Pfizer został również zobowiązany do informowania na swojej stronie internetowej o wszelkich przypadkach wynagradzania lekarzy, nawet jeśli miało ono postać refundacji kosztów podróży czy innych wydatków.

Źródło: Onet.pl

Stop dla Eksperymentów na Naczelnych

http://eksperymentynazwierzetach.wikidot.com/stop-dla-eksperymentow-na-naczelnych

Film „Wierny ogrodnik”

Polecam także świetny film „Wierny ogrodnik” pokazujący jak bezwzględnie działają korporacje farmacutyczne i rządy dla swoich interesów. W imię interesów i kasy życie ludzkie przestaje mieć wartość.

Linki

,,Psychiatria jest kupiona przez przemysł farmakologiczny”

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=,,Psychiatria+jest+kupiona+przez+przemysł+farmakologiczny”&id=1298

Sponsoring za recepty – czyli dlaczego lekarze zapisują nam drogie leki?

Polscy lekarze i aptekarze coraz częściej ulegają presji firm farmaceutycznych, którym zależy na tym, aby polecali głównie drogie leki markowe. Rujnują więc nasze portfele na dwa sposoby. Po pierwsze, z własnej kieszeni pokrywamy aż 65 proc. wartości wszystkich sprzedawanych w naszym kraju farmaceutyków (najwięcej w Europie), a po drugie, Ministerstwo Zdrowia coraz więcej pieniędzy – z naszych podatków – musi przeznaczać na dopłaty do leków, których zakupy są refundowane (w roku 2000 miało to być 3,6 mld zł, wydano 4,3 mld zł; w 2001 r. zapowiadano przeznaczenie na ten cel 4,7 mld zł, ale już teraz słychać opinie, że będzie to ponad 5,5 mld zł!). Koncernom, które z rozbudowanym i agresywnym marketingiem łatwo weszły na nasz rynek, nie próbują się nawet przeciwstawić ani samorząd lekarski, ani towarzystwa lekarskie, ani kasy chorych. Za tę wolnoamerykankę płacimy wszyscy. I to płacimy z każdym rokiem więcej!

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Sponsoring+za+recepty+-+czyli+dlaczego+lekarze+zapisują+nam+drogie+leki%3F&id=591

Nowoczesna medycyna jest kultem, a nie nauką…

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Nowoczesna+medycyna+jest+kultem+a+nie+nauką…&id=1488

Kartele farmaceutyczne w natarciu – zatajanie ostatnich posunięć WHO

http://newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Kartele+farmaceutyczne+w+natarciu+-+zatajanie+ostatnich+posunięć+WHO&id=1571

Koncerny farmaceutyczne wydają krocie na reklamę

http://www.twoja-firma.pl/wiadomosc/16044772,koncerny-farmaceutyczne-wydaja-krocie-na-reklame.html

Niech wszystkie leki będą generyczne

http://szymon.g.salon24.pl/108215,niech-wszystkie-leki-beda-generyczne

Skazani na kasę – Koncerny farmaceutyczne inspirowały układ?

Wasserman zaprzecza jakoby Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadziła śledztwo w sprawie nielegalnego finansowania ostatniej kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej przez stowarzyszenie firm farmaceutycznych zrzeszających zagraniczne koncerny w Polsce.

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Skazani-na-kase-Koncerny-farmaceutyczne-inspirowaly-uklad-1447207.html

WHO skorumpowane przez koncerny farmaceutyczne

http://waldek1984.info/2009/12/27/who-skorumpowane-przez-koncerny-farmaceutyczne/

Wielkie koncerny farmaceutyczne blokują Polakom dostęp do tanich leków

http://forsal.pl/artykuly/363900,wielkie_koncerny_farmaceutyczne_blokuja_polakom_dostep_do_tanich_lekow.html

Przyłapani – wielka firma farmaceutyczna przyłapana na oszustwie przez dzieci

http://www.miasik.net/archive/tag/koncerny-farmaceutyczne/

NIEDOPOWIEDZIANA HISTORIA AMERYKI. EKSPERYMENT W TUSKEGEE

http://zb.eco.pl/publication/niedopowiedziana-historia-ameryki-eksperyment-w-tuskegee-p2800l1

Kilka ciekawych artykułów z „ Gazety Wyborczej”

http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/koncerny+farmaceutyczne


Jeśli zainteresował Cię problem, zobacz koniecznie pokrewne wpisy:


Szczepionka na HPV- rak szyjki macicy – czy bezpieczna?

Read Full Post »

Amerykańskie portale informują o odkrytym w USA przypadku odpornej na leczenie gruźlicy. Przez pewien czas lekarze starali się unikać rozgłosu wokół tego przypadku.

9-letni Oswaldo Juarez zdołał przeżyć, choć jego przypadek to tzw. skrajanie odporna na leki gruźlica (XXDR) – której nigdy wcześniej nie odnotowano w USA. Juarez leczony był przez dwa lata i trzy miesiące, zanim w dobrym stanie zdołano go wysłać do sanatorium.

Wiele chorób mutuje w zdumiewającym tempie, mimo że 40 lat temu wiele z nich uznano za opanowane. Gruźlica, malaria, HIV stają się problemem, który migruje poprzez granice. Ich odporność na leczenie jest dziełem człowieka: nadmierne lub niewłaściwe, nienadzorowane przez lekarzy (zwłaszcza w biednych krajach) używanie leków, wreszcie przenikanie na rynek podróbek leków właściwych, powodują powstawanie nowych, szalenie niebezpiecznych odmian chorób zakaźnych.

„Odporna na leki gruźlica to »bomba zegarowa«” powiedział AP szef Krajowego Centrum Badań nad Gruźlicą w San Francisco, Masae Kawamura.

Chorobą można zarazić się od kogoś, kto kaszle lub kicha; gruźlica może też się rozwinąć jako następstwo niewłaściwego leczenia.

„Obserwujemy właśnie globalny problem” – mówi dr Lee Reichman, ekspert z Instytutu Gruźlicy New Jersey Medical School. „To nie jest problem zagraniczny. Chorych nie da się  trzymać na zewnątrz. Czas by ludzie zdali sobie z tego sprawę”.
Światowa Organizacja Zdrowia (WTO) postanowiła zwrócić uwagę świata na tę zmutowaną formę gruźlicy, organizując w Pekinie, w kwietniu konferencję na ten temat. Wnioski były niepokojące: choroba jest już na wszystkich kontynentach i rozprzestrzenia się bardzo szybko.

PAP/AC \ źródło: http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Zmutowane-superbakterie-z-toalety,wid,11809623,wiadomosc.html

LINKI:

USA: Nowa, śmiertelnie groźna odmiana gruźlicy

http://www.polskatimes.pl/aktualnosci/202565,usa-nowa-smiertelnie-grozna-odmiana-gruzlicy,id,t.html

Uczeni badają nową szczepionkę na gruźlicę

http://wyborcza.pl/1,76842,4354971.html

Gruźlica powraca. Jest jeszcze groźniejsza

http://www.tvn24.pl/-1,1635494,0,1,gruzlica-powraca-jest-jeszcze-grozniejsza,wiadomosc.html

Gruźlica wróciła. Jeszcze groźniejsza

http://www.sfora.pl/Gruzlica-wrocila-Jeszcze-grozniejsza-a15370

Nowa szczepionka na gruźlicę

http://www.medigo.pl/news/381_Nowa_szczepionka_na_gruzlice.html

http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/11188,nowa,szczepionka,gruźlicę.html

http://www.prawapacjenta.eu/?pId=1113

Read Full Post »

Wiele się ostatnio mówi o GMO. Technologia przyszłości, która dzięki manipulacji genami da nam superwarzywa, superowoce i nawet superzwierzęta. Wyżywimy cały świat i zniknie głód. Mało jednak mówi się o negatywnych aspektach GMO. Czy modyfikowanie natury, która przez tysiące lat sama dążyła do ideału poprzez ewolucję, da nam stabilny i zdrowy produkt? Udowodniono szkodliwość GMO w niezależnych badaniach, jednak ich wyniki nie są ogłaszane w mediach. Przemysł biotechnologiczny to ogromny pieniądz i ogromne wpływy. Przeczytaj, co myślą o tym polscy specjaliści. To długi tekst, ale poświęć tych kilka chwil, bo zagadnienia te są niesłychanie ważne i być może zaczną już niedługo dotyczyć Ciebie.

„Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych pokoleń. Jeżeli miłujecie ojczystą
ziemię, niech to wołanie nie pozostanie bez odpowiedzi! Zwracam się w szczególny sposób do tych, którym
powierzona została odpowiedzialność za ten kraj i za jego rozwój, aby nie zapominali o obowiązku chronienia
go przed ekologicznym zniszczeniem! Niech kształtują nade wszystko postawy poszanowania dobra wspólnego, praw natury i życia! Niech ich wspierają organizacje, które stawiają sobie za cel obronę dóbr naturalnych!”
(Jan Paweł II, Zamość, 1999)

Życie wymyka się spod kontroli cz.1/6 PL

Co to są genetycznie modyfikowane organizmy (GMO)?

Gen to odcinek DNA, który decyduje o rozwoju pojedynczej cechy lub grupy cech organizmu. Genetycznie zmodyfikowane organizmy (ang. genetically modified organisms – GMO) to organizmy inne niż ludzkie, (mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta), których geny zostały sztucznie zmienione w taki sposób, który nie zachodzi w warunkach naturalnych.
Organizmy transgeniczne to genetycznie zmienione organizmy, do których wstawiono geny pochodzące od innych gatunków. W organizmy takie wbudowano fragmenty obcego dla nich DNA. Pomidory z genami ryby, ziemniaki z genami meduzy, karpie i ryż z ludzkimi genami, sałata z genami szczura, soja i kukurydza z genami bakterii, kozy z genami pająka, świnie z krowią skórą itp. Zmiany takie nigdy nie nastąpiłyby w warunkach naturalnych. Tak zmienione organizmy są zdolne do rozmnażania i przenoszenia swych zmienionych cech na kolejne pokolenia.

Jak się je tworzy?

Obce geny wprowadzane są do komórek zarodkowych przy użyciu agresywnych wirusów lub poprzez „wstrzeliwanie” za pomocą specjalnych „działek”. Działania te są bardzo nieprecyzyjne i tylko kilka procent komórek ulega modyfikacji. Powstaje zatem konieczność oddzielenia ich od niezmodyfikowanej reszty. Aby można było tego dokonać, zamiast jednego genu wprowadza się co najmniej dwa. Ten dodatkowy gen uodparnia zmieniany organizm na antybiotyki. Następnie wszystkie organizmy (te zmodyfikowane i te niezmodyfikowane) poddaje się działaniu silnych antybiotyków. Przeżywają tylko te zmienione, które wyposażono w geny odporności na antybiotyki.

Po co się je tworzy?

Aby zachęcić i uzależnić rolników od kupowania drogich modyfikowanych nasion koncerny biotechnologiczne stosują następujące działania:

•Starają się uodpornić rośliny modyfikowane na szkodniki. Robią to poprzez wprowadzenie do nich genu powodującego, że roślina produkuje toksynę zabijającą jej naturalne szkodniki. Już nie trzeba stosować oprysków. Roślina sama produkuje odpowiednio silną truciznę zabijającą owady. (Skutki tego działania opisano w dalszej części artykułu.)

•Próbują zwiększać wydajność. Np. wprowadzają krowom nowy genetycznie zmodyfikowany hormon wzrostu, który zwiększa u nich produkcję mleka. Badania naukowe dowiodły, że u osób pijących takie mleko zwiększa się ryzyko zachorowania na raka piersi, okrężnicy i prostaty.

•Tworzą organizmy przeznaczone jedynie na paszę albo do produkcji leków lub przemysłowych środków chemicznych. Przykładem mogą tu być kozy, którym wszczepiono geny pająka. Z kazeiny zawartej w ich mleku robione są bardzo cienkie i superwytrzymałe liny. Rośliny i zwierzęta modyfikowane na potrzeby przemysłu nie nadają się do spożycia. Powinno to być ściśle przestrzegane i kontrolowane. Jednak nikt nie jest w stanie wykluczyć ludzkich błędów, pomyłek i chciwości, w wyniku których trafią one do spożycia.

Przykład: W 2003 r. w USA ujawniono fakt, iż 400 świń, na których dokonywano eksperymentów genetycznych, zamiast do zniszczenia trafiło do punktu skupu żywca. Inny przykład: W 1998 r. genetycznie zmodyfikowana kukurydza zarejestrowana jako pasza dla zwierząt hodowlanych zanieczyściła 10% zbiorów amerykańskiej kukurydzy i znalazła się w przetwórstwie spożywczym. W ciągu 2 miesięcy od ujawnienia tej afery amerykańskie zrzeszenia producentów żywności przetworzonej zanotowały 90- krotny wzrost zgłoszeń reakcji alergicznych łączonych z żółtą kukurydzą. Jeden z raportów dotyczył 210 konsumentów, u których rozwinęły się reakcje alergiczne, które w 74 przypadkach wymagały interwencji lekarza, a aż w 20 przypadkach podjęcia pomocy ratującej życie. Nawet jeśli zmodyfikowane rośliny lub ich nasiona nie zostaną wymieszane z innymi, to uprawy odległe nawet o wiele kilometrów zostaną skażone ich zmodyfikowanym pyłkiem. Nie istnieje bowiem możliwość powstrzymania pyłków pochodzących ze zmodyfikowanych roślin przed zapylaniem tradycyjnych roślin niemodyfikowanych. Nasiona zwykłych roślin powstałe po zapyleniu modyfikowanym pyłkiem będą już nasionami modyfikowanymi i nie będą się nadawały do spożycia. Kolejne pokolenia tych roślin także.

•Starają się zmienić zawartość składników odżywczych w roślinach lub nadać im nowe cechy, których one nigdy wcześniej nie posiadały. Kampania reklamowa firm biotechnologicznych wokół złotego ryżu GMO obiecywała, że dzięki większej zawartości prowitaminy „A” ryż ten wyeliminuje jej brak u osób w krajach Trzeciego Świata. Jednak nawet jeden z prezesów fundacji współfinansujących badania stwierdził, że nie jest to recepta na wyeliminowanie niedoboru witaminy „A”. Niezależne badania wykazały bowiem, że dwuletnie dziecko, by dostarczyć organizmowi dzienną dawkę witaminy „A”, musiałoby zjeść 3,5 kg ryżu, a osoba dorosła 10 kg. Tymczasem do całkowitego zaspokojenia dziennej dawki witaminy „A” dla dorosłej osoby wystarczy zjeść kilka średniej wielkości marchewek.

•Uodparniają rośliny na środki chemiczne. Przykładem jest soja odporna na Roundup – silnie trujący herbicyd, który zabija wszystkie inne rośliny i bardzo wiele zwierząt. Skutkiem jego stosowania jest prawie całkowite wytrucie większości organizmów glebowych i zatrucie wód. Część z tych środków poprzez liście i korzenie trafia do opryskiwanych roślin, które w normalnych warunkach pod jego wpływem by uschły. Wbudowany w nie gen uodparnia rośliny na trujące właściwości pestycydu, ale nie neutralizuje jego działania. Toksyczne środki nadal znajdują się w roślinach, które potem trafiają do spożycia.

•Zmieniają rośliny w taki sposób, że nasiona z nich uzyskane nie wykiełkują. Uzależnia to rolników od koncernów biotechnologicznych i zmusza do tego, by co roku kupowali nowe nasiona,  licencje na ich produkcję i wnosili opłaty technologiczne za wykorzystywanie modyfikowanych nasion. Nie dajmy się oszukać. Wszystkie te działania nie służą ratowaniu świata przed głodem ani pomocy rolnikom w ich pracy. Koncerny biotechnologiczne nie kierują się takimi pobudkami. One chcą uzależnić rolników oraz konsumentów od swych opatentowanych produktów. Tu chodzi o zysk. Tylko to się dla nich liczy. Te wyjątkowo bogate instytucje są w stanie zrobić bardzo wiele, aby ukryć swe prawdziwe intencje i konsekwencje swych działań.

Jakie konsekwencje zdrowotne powoduje stosowanie GMO?

•Wszyscy wiemy, że wirusy podlegają bardzo szybkiej mutacji. Między innymi dlatego szczepionki nie są całkiem skuteczne. Zanim naukowcy stworzą szczepionkę na daną odmianę wirusa, ten już zdąży przejść mutację i szczepionka przestaje być skuteczna, zanim jeszcze zostaje wprowadzona na rynek. Z rakotwórczych wirusów używanych do przenoszenia genów mogą powstawać nowe groźne zarazki o niedających się przewidzieć konsekwencjach.

•DNA organizmów żywych często zawiera uśpione formy wirusów i bakterii. Wprowadzanie do nich genów stosowanych przy produkcji GMO może uaktywniać utajone formy mikroorganizmów oraz powodować nieprzewidywalne rekombinacje i mutacje drobnoustrojów. Prowadzić to może do rozwoju nowych generacji chorobotwórczych mikroorganizmów groźniejszych od wirusów SARS i H5N1. Naukowcy mówią na takie działania – terroryzm biologiczny.

•Zjadanie zmodyfikowanych organizmów może spowodować przeniesienie ich antybiotykoodporności na ludzi oraz zwierzęta. Inne rośliny poprzez wymianę pyłku także mogą nabrać tych niepożądanych cech. Jeśli ludzie i zwierzęta staną się odporni na antybiotyki, to i żyjące wokół nich drobnoustroje także. W przypadku zakażenia nie będzie czym leczyć ludzi i zwierząt.

•Bardzo często przy okazji wprowadzania obcych genów przez przypadek wprowadzane są także zupełnie inne, niezamierzone geny. Nie wiadomo, jak zachowają się te inne geny w nowym organizmie i nikt tego nie bada.

•Ten sam gen zachowuje się różnie w zależności od tego, w której części łańcucha DNA się znajduje. Jak wspomniałem, proces „wstrzeliwania” genów lub ich przenoszenia przez wirusy jest bardzo nieprecyzyjny i nie wiadomo, w którym miejscu łańcucha DNA dodatkowe geny się ulokują. Prowadzi to do licznych i nieprzewidywalnych zmian w zmodyfikowanych organizmach. Te nieprzewidywalne zmiany mogą prowadzić do:
– wytwarzania takich białek i ich kombinacji, które nigdy wcześniej nie były znane. Nie ma
możliwości przewidzenia, jakie efekty to przyniesie. Pojawienie się tych substancji w roślinie, w jej
jadalnych częściach oraz pyłku spowoduje, że będą one także obecne w żywności. Tym sposobem zarówno ludzie, organizmy glebowe, jak i całe środowisko będzie nimi zatruwane,
– niespodziewanego pojawienia się białek, w tym toksyn i alergenów, będących powodem wielu zagrożeń zdrowia człowieka i środowiska. Trzeba pamiętać, że każde białko, nawet w śladowej ilości, może wywołać natychmiastową reakcję alergiczną z bardzo poważnymi konsekwencjami, w tym także wstrząsem anafilaktycznym. Toksyczność tych białek może objawić się natychmiast po ich spożyciu lub po wielu latach,
– spowodowania, że pewne substancje, które w niewielkich ilościach naturalnie występują
w środkach spożywczych, mogą osiągać wyższe – a przez to toksyczne stężenia,
– spowodowania, że toksyny występujące tylko w niektórych częściach roślin, mogą pojawiać się także w ich jadalnych częściach,
– zmniejszenia wartości odżywczej roślin.

•Niektóre zmiany w organizmach uwidaczniają się dopiero w kolejnych pokoleniach. Jeżeli dzik będzie hodowany w niewoli, to w trzecim pokoleniu zanikną mu kły (szable). I odwrotnie – jeżeli świnie będą żyły w naturalnych warunkach, to w trzecim pokoleniu wyrosną im kły. Podobnie dzieje się w przypadku genetycznych modyfikacji. Pewne cechy tych organizmów mogą ujawnić się dopiero w następnych pokoleniach. Nie wiadomo, jakie to będą zmiany, nie wiadomo, czy nie okażą się one tragiczne dla ludzi i środowiska.

•Stosowanie odpornych na szkodniki roślin powoduje o wiele większe straty niż zyski. Dotychczas gdy w uprawach wystąpiły szkodniki, stosowano odpowiednie opryski. Umycie takiej rośliny pozbawiało ją większości z tych chemicznych pestycydów. Przy uprawie roślin modyfikowanych nie ma takiej możliwości. Roślina genetycznie modyfikowana (GM) sama produkuje te toksyny w całej swej objętości i niezależnie od aktualnych potrzeb. Związki trujące dla owadów znajdują się w korzeniach, bulwach, łodygach, liściach, nasionach, a nawet w pyłku, którym później oddychamy. Badania naukowe dowodzą, że pyłek roślin genetycznie modyfikowanych wywołuje silne alergie. Nie istnieje możliwość zmycia toksyn z roślin GM. Toksyny te są składnikami ich miąższu. Substancje, które produkują rośliny GM w celu zabijania owadów, są również trujące dla ludzi i innych zwierząt. Zjadanie takich rośliny powoduje także zjadanie toksyn przez te rośliny produkowanych. Ponieważ człowiek jest większy od owada i zazwyczaj jego żywność jest bardziej urozmaicona,  do jego uśmiercenia potrzebna jest większa dawka trucizny. Ale mniejsze dawki  także są szkodliwe. Powodują one osłabienie układu odpornościowego i zwiększenie podatności na czynniki chorobotwórcze. Prowadzi to do licznych alergii i chorób układu pokarmowego.

•Toksyny zawarte w genetycznie modyfikowanych roślinach zabijają nie tylko szkodniki, ale także inne bardzo pożyteczne owady żyjące z nimi w symbiozie, np. zapylające je pszczoły. Obumarłe szczątki roślin GM podczas gnicia i rozkładu uwalniają toksyny, które zabijają także drobnoustroje glebowe. Powoduje to zubożenie całego ekosystemu. Zatruciu ulegają także owady wodne oraz żywiące się nimi płazy i gady.

•Obce białka zawarte w spożywanych roślinach genetycznie modyfikowanych wywołują alergie
przewodu pokarmowego ludzi i zwierząt. Doprowadza to do przewlekłych chorób, w tym nowotworowych.

Jakie konsekwencje ekonomiczne powoduje stosowanie GMO?

•Ludzie nie chcą jeść modyfikowanej żywności. Z tego powodu amerykańscy rolnicy stracili miliardy dolarów z eksportu, gdyż na całym świecie konsumenci nie chcą kupować ich modyfikowanej żywności. Nawet kraje, w których ludność głoduje, nie przyjmują, odsyłają albo palą modyfikowaną żywność otrzymywaną w darach. W chwili obecnej na świecie jest nadprodukcja żywności. Tradycyjna, wysokiej jakości żywność jest lepiej postrzegana na rynku i chętniej kupowana. Produkowanie naturalnej żywności zapewnia producentom lepszy zbyt i wyższe ceny.

•Rolnicy, którzy kupują ziarno GM, są uzależniani od wielkich korporacji. Modyfikowane ziarna są bowiem opatentowane. Rolnik po zebraniu nasion z pola nie ma prawa ich wysiewać w kolejnym sezonie. Musi je kupować co roku. W przeciwnym razie grożą mu procesy sądowe i wielkie kary, włącznie z więzieniem. Musi także płacić koncernom opłaty technologiczne i licencyjne.

•Rolnicy uprawiający tradycyjne odmiany oskarżani są o przywłaszczanie „intelektualnej
własności”, gdy do ich upraw przypadkowo dostaną się genetycznie modyfikowane nasiona lub nawet jeśli ich uprawy zostaną zapylone pyłkiem z takich roślin rosnących na sąsiednich polach. Wtedy też korporacje wymuszają na nich opłaty licencyjne.

•Rośliny GM nie dają ani lepszych, ani większych plonów. Ponadto są mniej odporne na
choroby i warunki klimatyczne. Zmusza to rolników do stosowania większej ilości chemicznych środków ochrony roślin.

•Genetyczne modyfikacje nie chronią przed szkodnikami i chwastami, gdyż te szybko wytwarzają w sobie odporność na toksyczne białka zawarte w modyfikowanych roślinach.

•Niektóre rośliny mają zdolność do zapylania międzygatunkowego. Np. rzepak należy do rodziny
roślin kapustnych i może zapylać inne dziko rosnące rośliny kapustne. Stworzenie genetycznie modyfikowanych odmian roślin odpornych na chemiczne pestycydy spowodowało powstanie superchwastów odpornych na opryski. Niektóre superchwasty osiągają ponad 3 metry wysokości, rosną szybko, a jedna roślina wytwarza ponad 200 tysięcy wiatrosiewnych nasion. Nawet dwukrotnie większa dawka pestycydów w trzykrotnie większym stężeniu nie jest w stanie ich zabić.

•Zagrażają środowisku, są niebezpieczne dla człowieka i zwierząt, bardzo niebezpieczne dla rolników i biologicznej różnorodności.

Wyniki niezależnych badań naukowych

Należy pamiętać, że zdecydowana większość naukowców zajmujących się tym tematem pracuje
wprost dla przemysłu biotechnologicznego, a wiele instytutów naukowych jest sponsorowanych przez producentów GMO. Zanim weźmiemy do ręki jakiekolwiek badania, należy sprawdzić, kto zapłacił za ich przeprowadzenie. Wyniki badań prowadzonych przez niezależnych ekspertów dowiodły, że:

•Uprawy GMO nie przyniosły oczekiwanych korzyści dla rolnictwa. Plony upraw GM soi
i rzepaku obniżone były od 5 do 10 % w stosunku do tradycyjnych odmian tych roślin. Dotyczy to także genetycznie modyfikowanych buraków cukrowych.

•Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie wywołało dramatyczne efekty, m.in. podwyższoną ilość białych krwinek i częstsze występowanie zaburzeń pracy nerek, zmniejszoną liczbę nierozwiniętych czerwonych krwinek i znaczący wzrost poziomu cukru we krwi. Podawanie ciężarnym samicom szczurów soi GM spowodowało bardzo wysoką śmiertelność i zaburzenia wzrostu u ich potomstwa. 55,6% ich potomstwa zmarło w ciągu 3 tygodni. Dla porównania, gdy karmiono je naturalną soją, umierało tylko 9%, a gdy w pożywieniu w ogóle nie było soi, umierało 6,8% potomstwa. (Należy pamiętać, że soja i kukurydza dodawane są jako zagęszczacze i wypełniacze do wędlin, przetworów, majonezów, śmietany itp. Większość produkowanej na świecie soi jest genetycznie zmodyfikowana.)

•GM soja i kukurydza mają inne właściwości odżywcze niż ich naturalne odpowiedniki.

•Ludzie zamieszkujący tereny, na których uprawiane są rośliny genetycznie modyfikowane, chorują na alergie. Dolegliwości te ustępują po wyprowadzeniu się tych ludzi na inne tereny i nawracają po ich powrocie.

•Myszy spożywające zmodyfikowaną genetycznie kukurydzę mają poważnie upośledzone zdolności reprodukcyjne. Doprowadza to do niższej płodności i mniejszej masy ciała.

•Fragmenty zmienionych genów pochodzących z GM soi i kukurydzy przenikają do genów, krwi, wątroby, śledziony, nerek, a także płodu organizmów stałocieplnych karmionych genetycznie modyfikowaną żywnością. Naukowcy alarmują, że wiąże się z tym niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi i zwierząt.

•Szczury laboratoryjne nie chcą jeść modyfikowanych nasion. Nawet po wymieszaniu ich z innymi nasionami rozpoznają je i zjadają tylko te nie modyfikowane. Aby można było przeprowadzać doświadczenia, naukowcy muszą zmielić wszystkie nasiona i wymieszać je na jednolitą masę.

•Podawanie krowom transgenicznego hormonu wzrostu powoduje uszkodzenie ich płodów, infekcje układu moczowego oraz wzrost poziomu innego hormonu, który dostaje się do ich mleka i stymuluje u ludzi go pijących raka piersi i prostaty.

•W roślinach GM stwierdzono mniejszą ilość substancji hamujących rozwój komórek nowotworowych.

Obserwacje rolników

•Wielokrotnie zaobserwowano, że krowy nie chcą jeść genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Kiedy mają do wyboru odmianę modyfikowaną i niemodyfikowaną, zawsze wybierają tę niemodyfikowaną.

•Dotyczy to zarówno ziarna, jak i łodyg. Zdarzają się przypadki, że krowy przechodzą przez pole kukurydzy genetycznie modyfikowanej (nie jedząc jej) i pasą się na tej niemodyfikowanej. Czasami niechęć do jedzenia roślin GM jest u nich tak silna, że są w stanie nawet sforsować ogrodzenie, by przejść na pole z niemodyfikowanymi roślinami.

•80% macior świń karmionych paszą zawierającą GMO miało problemy z płodnością.

•Tradycyjnie uprawiane rośliny przez tysiące lat przystosowały się do lokalnego klimatu. Odmiany roślin GM są takie same na całym świecie. Powoduje to, że nie mogą być przystosowane do każdych warunków. Bardzo często rośliny GM nie są odporne na lokalny klimat, np. wymagają większych ilości wody niż lokalnie uprawiane rośliny.

•Odnotowuje się choroby roślin atakujące tylko odmiany genetycznie modyfikowane.

Czy możliwe jest współistnienie organizmów modyfikowanych i niemodyfikowanych?

Organizmy genetycznie modyfikowane to żywe organizmy i tak jak wszystkie inne rozmnażają się i przenoszą na sąsiednie tereny. Rośliny przenoszą się poprzez pyłek, nasiona i pędy. Dzieje się to głównie przy pomocy wiatru oraz owadów i innych zwierząt. Dodatkowo dochodzi jeszcze czynnik ludzki – przypadkowe rozsypanie nasion, opadanie nasion na pole podczas żniw, wymieszanie nasion w niecałkowicie opróżnionym kombajnie i innych maszynach rolniczych, itp. Tradycyjne ziarno miesza się z modyfikowanym na wszystkie możliwe sposoby. Pyłki roślin modyfikowanych przenoszą się na wiele kilometrów, zapylając i skażając uprawy niemodyfikowane oraz dziko rosnące pokrewne gatunki roślin. Nasiona przenoszą się wraz z wiatrem. Przenoszą je także niektóre zwierzęta. Ryby modyfikowane są większe i agresywniejsze, przez co wypierają te naturalne. Nie istnieją możliwości powstrzymania rozprzestrzeniania się modyfikowanych genów. Jest to proces nieodwracalny. Nie jest możliwe współistnienie organizmów modyfikowanych i niemodyfikowanych, gdyż zawsze nastąpi nieodwracalne skażenie przez GMO. Ciekawostka. Komisja Europejska jeszcze nie ustaliła metod i zakresu badań, których będzie wymagać przy rejestracji GMO, a już dopuszcza je do uwolnienia w środowisku. To brak poszanowania prawa i podstawowych zasad logiki. Jeśli uprawy ekologiczne zostaną zanieczyszczone przez GMO, to przestaną być ekologiczne. Jeżeli polski rząd dopuści do uprawiania genetycznie modyfikowanych roślin, to tym samym uśmierci rolnictwo ekologiczne. Uderzy to głównie w małe i średnie gospodarstwa rodzinne w Polsce, specjalizujące się w uprawach ekologicznych i integrowanych. Jak na razie polska zdrowa żywność jest bardzo dobrze postrzegana na rynkach międzynarodowych. Tamtejsi klienci chętnie ją kupują, gdyż jest ona zdrowsza i smaczniejsza od tego, co oferują ich rodzimi producenci. Jeśli polski rząd dopuści do skażenia naszej żywności przez GMO, to nasz kraj straci potężne rynki zbytu swej żywności, a my będziemy zmuszani do jedzenia żywności, która zabija.

GMO fakty i mity ( część 1 ). Prof. Tadeusz Żarski odpowiada na pytania

Jak działają firmy biotechnologiczne?

Firmy produkujące genetycznie zmodyfikowane nasiona są właścicielami patentu na te rośliny i sprzedają swój materiał siewny o wiele drożej (3 do 4 razy, ale niekiedy nawet 1000 razy) od cen zwykłego ziarna. Wmawiają rolnikom, że zakup ich ziarna się opłaci, obiecując zwiększone plony i zmniejszoną konieczność stosowania oprysków. Zachęcają rolników do zaciągania kredytów na zakup modyfikowanych nasion i specjalistycznych środków chemicznych do ochrony genetycznie modyfikowanych upraw. Ponadto żądają opłat technologicznych i licencyjnych za użytkowanie ich „własności intelektualnej”, czyli genetycznie zmodyfikowanych nasion, roślin i zwierząt. Na mocy umowy, którą rolnik musi podpisać, nie jest on właścicielem roślin, które rosną na jego polu i po zbiorach nie może ponownie wysiać części zebranych nasion. Uzależnia to rolników od koncernów biotechnologicznych i zmusza do tego, by co roku kupowali nowe nasiona, licencje na ich produkcje i wnisili opłaty technologiczne za wykorzystywanie modyfikowanych nasion. Firmy biotechnologiczne bezprawnie patentują także tradycyjne rośliny, te które od tysięcy lat były uprawiane w takich krajach jak Gruzja, Indie czy Amazonia. Kiedyś np. w Indiach uprawiano tysiące odmian ryżu o szczególnych właściwościach smakowych i zdrowotnych. Dziś większość z nich jest opatentowana przez międzynarodowe koncerny, a do uprawy dopuszcza się jedynie niektóre odmiany.

Foto:

Kolor pomarańczowy- kraje produkujące więcej niż 95% żywności modyfikowanej

Paski pomarańczowe – kraje komercjalizujące GMO

Kropki pomarańczowe – kraje eksperymentujące

Fałszywa obietnica ratowania przed głodem

Jednym z ważniejszych argumentów koncernów biotechnologicznych była obietnica uratowania świata przed głodem. Jednak prawda jest taka, że obecnie na świecie jest nadprodukcja żywności. To nie mała ilość żywności jest problemem, lecz jej zła dystrybucja i bieda. Większość niedożywionych dzieci żyje w krajach, w których istnieje nadprodukcja żywności. Przewodniczący Forum dla Biotechnologii i Bezpieczeństwa Żywnościowego w New Delhi na Światowej Konferencji dotyczącej żywności i Rolnictwa w Londynie w 2002 roku powiedział: „Twierdzenie, że biotechnologia lub wolny rynek rozwiążą problem głodu, jest rozmyślnym wypaczaniem prawdy”. Jednym z przykładów są Indie, gdzie 320 milionów ludzi kładzie się co wieczór spać głodnymi, pomimo faktu, że Indie mają w rezerwie zapasy 65 tysięcy ton żywności. Indie również żywność eksportują, ponieważ biednych nie stać na jej zakup. Przy tak dużej nadprodukcji rolnicy często nie mają możliwości sprzedaży swoich produktów po cenach zapewniających im możliwość godziwego utrzymania. Dzieje się tak dlatego, że gospodarstwa wielkoobszarowe są w stanie tak bardzo obniżyć cenę produkowanej żywności, że zwykły rolnik nie może utrzymać się na rynku. Banki i firmy biotechnologiczne namawiają rolników do brania kredytów pod zastaw ziemi. W przypadku nieudanych zbiorów lub zmiany cen skupu rolnicy nie są w stanie ich spłacić. W ten sposób co najmniej milion rolników w USA, Argentynie, Brazylii, Paragwaju, Indiach i wielu krajach Afrykańskich pozbawiono ziemi i jakichkolwiek szans na godne życie. W samych tylko Indiach doprowadzono już w ten sposób 150 000 rolników do samobójstwa. 1000 samobójstw miesięcznie. Aby pokonać przyczynę głodu, trzeba zadbać o odpowiednią dystrybucję dóbr. Zapewnić rolnikom zbyt swoich produktów, a głodującym umożliwić zarobkowanie i zdobywanie środków na zakup żywności. Tymczasem wielkie korporacje pozbawiają głodujących takich możliwości. Dobrą ilustracją tego, jak biotechnologia realizuje swoje obietnice ratowania przed głodem, jest przykład Iraku.

Od 2003 r. pod pretekstem walki z terroryzmem trwa okupacja tego kraju. Poza oczywistym powodem zdobycia tamtejszych surowców próbuje się uczynić z tego kraju gigantyczny raj dla wolnego handlu. Częścią tego planu jest dostosowanie produkcji irackiej żywności do modelu dogodnego dla nasion i roślin GM. Giganty przemysłu rolnego otrzymały na to zgodę w ramach szybko wprowadzanych zarządzeń nazwanych prawami Bremera. Narzuciły one szokujące zmiany:

nieograniczony import bez ceł, inspekcji i podatków, rezygnacja z wszelkiej kontroli. Używanie tradycyjnych nasion grozi wysokimi karami, a nawet więzieniem. Trzeba używać tylko tych opatentowanych, które są genetycznie zmienione i są własnością gigantów przemysłu biotechnologicznego. Farmerom zabrania się ponownego wysiewania tych nasion. Daje to właścicielom patentów przez 20 lat absolutną władzę nad farmerami, którzy używają ich nasion. Rolnicy muszą wnosić opłatę technologiczną oraz roczną opłatę licencyjną. Podstawą tego zarządzenia jest amerykańska ustawa pt. „Ochrona odmian roślin”, dzięki której nasiona roślin GM uzyskały ochronę i prawo do wyeliminowania odmian roślin uprawianych w tej kolebce rolnictwa od 10 tys. lat. Żyzna dolina pomiędzy Eufratem a Tygrysem stanowi idealne miejsce do uprawy zbóż. Od blisko 8000 lat rolnicy wykorzystywali do hodowli wszystkie odmiany pszenicy i innych zbóż. Obecnie muszą one ustąpić miejsca pszenicy GM. Podczas gdy Irakijczycy głodują, giganty biotechnologii prowadzą produkcję ukierunkowaną na eksport. Wymuszona transformacja irackiej produkcji żywności w kierunku patentowanych upraw GM to wyraźny przykład, jak Stany Zjednoczone i ich przemysł zmuszają inne kraje do produkcji modyfikowanej żywności. Nie ma to nic wspólnego z ratowaniem świata przed głodem…

źrudło http://otworz-oczy.org/index.php/genetycznie-zmodyfikowane-organizmy-gmo-nowe-zagrozenie-dla-ludzi-przyrody-i-ekonomii/

————————————————————————————————

Czym jest korporacja Monsanto i czym się zajmuje

Monsanto Company (NYSE: MON) – międzynarodowy koncern, spółka akcyjna, specjalizująca się w biotechnologii oraz wielkiej chemii organicznej nastawionej na produkcję w zakresie rolnictwa. Monsanto jest światowym liderem w produkcji herbicydu, glifosatu, który pod nazwą handlową Roundup jest flagowym produktem tego koncernu. Monsanto jest też liderem w produkcji zmodyfikowanego genetycznie ziarna siewnego, kontrolując od 70 do 100% rynku. Agracetus, firma której 100% udziałów należy do Monsanto, posiada wyłączność na produkcję genetycznie zmodyfikowanej fasoli sojowej sprzedawanej pod nazwą „Roundup Ready”. W marcu 2005 Monsanto przejęło Seminis Inc, dzięki czemu stało się też liderem na rynku tradycyjnego ziarna siewnego. Monsanto zatrudnia 15 000 osób na całym świecie. Według zeznania podatkowego z sierpnia 2004 jego roczny dochód brutto wynosi 5,4 miliarda USD.

Działalność na rynku genetycznie zmodyfikowanego ziarna siewnego, produkcja hormonu wzrostu krów oraz agresywny styl lobbingu spowodowały, że Monsanto stało się jednym z najbardziej znienawidzonych przez działaczy ruchów antyglobalistycznych i ekologicznych koncernów międzynarodowych. Wiele innych korporacji chemicznych i biochemicznych jest również stale narażona na tego rodzaju ataki, jednakże Monsanto jest wyjątkowo popularnym celem ataku aktywistów proekologicznych. Ukuli oni w stosunku do żywności produkowanej z użyciem technologii Monsanto termin frankenfood (od Frankenstein i food – żywność), a sama nazwa koncernu jest przez nich przekręcana na Monsatan. Wg opinii antyglobalistów Monsanto jest sztandarowym przykładem tzw. terroryzmu korporacyjnego.

————————————————————————————————

Świński Patent Monsan-to 1/4 PL

Świat Według M-o-n-s-a-n-t-o 01/11 PL

Problemy związane z niektórymi produktami Monsanto

• Aspartam, którego produkcję jako dodatku do żywności rozpoczęła firma farmaceutyczna G.D. Searle & Company, przejęta później przez Monsanto; niektóre badania sugerują, że związek ten zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów[1], inne tego nie potwierdzają[2]. ZOBACZ WPIS O ASPARTAMIE
• Agent Orange – produkowany m.in. przez Monsanto defoliant używany przez USA podczas wojny w Wietnamie, aby zniszczyć dżunglę mogącą ukrywać wietnamskich partyzantów; w czasie jego degradacji wyzwalają się dioksyny, które mają szkodliwe działanie na ludzi. ZOBACZ, JAKIE BYŁY SKUTKI UŻYCIA TEJ SUBSTANCJI W WIETNAMIE
• PCB – produkowane m.in. przez Monsanto, od 1977 zdelegalizowany w USA z powodu właściwości rakotwórczych. W UE można je stosować z ograniczeniami.
• DDT – produkowany m.in. przez Monsanto insektycyd wykorzystywany od lat 40. do początku lat 60. XX wieku. Obecnie DDT nie jest używany w krajach wysoko rozwiniętych z powodu jego trwałości i nagromadzania się w organizmach żywych. W krajach Trzeciego Świata w dalszym ciągu jest używany do walki z komarami roznoszącymi malarię.
• Cycle-Safe – pierwsza plastikowa butelka na napoje, po roku zaprzestano używania z powodu stwierdzonego ryzyka raka u ludzi. Po kilku latach ponownie zaaprobowana przez FDA.
• Posilac – rekombinowany bydlęcy hormon wzrostu (), zwiększa produkcję mleka u otrzymujących go krów. Ze względu na zwiększoną podatność tych krów na infekcję (związaną ze wzrostem mleczności[3]), otrzymują one wyższe dawki antybiotyków; nie stwierdzono bezpośredniego działania rBGH na ludzi. rBGH nie został dopuszczony do użytku w Kanadzie i niektórych krajach Unii Europejskiej.
• Aspartam, którego produkcję jako dodatku do żywności rozpoczęła firma farmaceutyczna G.D. Searle & Company, przejęta później przez Monsanto; niektóre badania sugerują, że związek ten zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów[1], inne tego nie potwierdzają[2]. • Agent Orange – produkowany m.in. przez Monsanto defoliant używany przez USA podczas wojny w Wietnamie, aby zniszczyć dżunglę mogącą ukrywać wietnamskich partyzantów; w czasie jego degradacji wyzwalają się dioksyny, które mają szkodliwe działanie na ludzi. • PCB – produkowane m.in. przez Monsanto, od 1977 zdelegalizowany w USA z powodu właściwości rakotwórczych. W UE można je stosować z ograniczeniami. • DDT – produkowany m.in. przez Monsanto insektycyd wykorzystywany od lat 40. do początku lat 60. XX wieku. Obecnie DDT nie jest używany w krajach wysoko rozwiniętych z powodu jego trwałości i nagromadzania się w organizmach żywych. W krajach trzeciego świata w dalszym ciągu jest używany do walki z komarami roznoszącymi malarię. • Cycle-Safe – pierwsza plastikowa butelka na napoje, po roku zaprzestano używania z powodu stwierdzonego ryzyka raka u ludzi. Po kilku latach ponownie zaaprobowana przez FDA. • Posilac – rekombinowany bydlęcy hormon wzrostu (), zwiększa produkcję mleka u otrzymujących go krów. Ze względu na zwiększoną podatność tych krów na infekcje (związaną ze wzrostem mleczności[3]), otrzymują one wyższe dawki antybiotyków; nie stwierdzono bezpośredniego działania rBGH na ludzi. rBGH nie został dopuszczony do użytku w Kanadzie i niektórych krajach Unii Europejskiej.
————————————————————————————————

Największy gigant GMO Monsanto kłamie jak z NUT!

Największemu gigantowi GMO – Monsanto „zawdzięczamy” DDT (zakazany
Azotox), Aspartam czy Posilac, bydlęcy hormon wzrostu, zakazany w
Kanadzie i większości krajów Unii, gdyż stymulowanie produkcji mleka
opłaca epidemią zakaźnych chorób masowym stosowaniem antybiotyków i
przekazywaniem tego konsumentom.
Lecz nade wszystko chlubą Monsanto jest najsłynniejszy z herbicydów,
Roundup, przynoszący firmie krociowe zyski, przy tym
najzupełniej „nieszkodliwy i biodegradowalny”, jak głosiła reklama.
Kłamała jak z nut, za co Monsanto skazano przed sądami w Nowym Jorku
i we Francji. Oczywiście ani trochę się nie przejął, gdyż nawet 700
mln grzywny to pestka przy dochodach rocznych rzędu 7,5 miliardów.
Jeśli Monsanto czymś się przejął, to groźbą wygaśnięcia patentu na
Roundup (po 20 latach patent przechodzi do sfery publicznej i każdy
może go bezkarnie spiratować) i dlatego tylko wymyślił Frankensteina
o nazwie Roundup Ready: tak zmodyfikowane genetycznie odmiany
kukurydzy, soji czy rzepaku, że odporne są na działanie
uniwersalnego herbicydu, który niszczy wszystko inne, za wyjątkiem
ich – aczkolwiek nikt dotąd nie zbadał, ile z potężnych dawek
Roundupu odkłada się w spryskiwanych ziarnach i ląduje w pysku bydła
lub na naszym talerzu. Roundup Ready to zaś dzisiaj 70% nasienniczej
oferty Monsanto, jak świat długi i szeroki.
Źródło gazeta.pl

————————————————————————————————

Informator z Monsanto: Rośliny genetycznie modyfikowane zagrożeniem dla zdrowia

http://www.greenpeace.org/poland/kampanie/stop-gmo/przemysl-inzynierii-genetycznej/informator-z-monsanto-GMO-zagrozeniem-dla-zdrowia

————————————————————————————————

GMO i Monsanto w Polsce

STOP GMO!!! Jak zagłosuje Wiejska ?

“Wiejska według Monsanto” to minidokument o losach ustawy w sprawie GMO. Wejście tej ustawy oznaczałoby otwarcie naszych pól na uprawy Genetycznie Modyfikowanych Organizmów. W lipcu tego roku odbyło się posiedzenie Komisji do Spraw Rozwoju Wsi, na której doszło do burzliwej debaty na temat GMO i jego wpuszczenia na polskie pola.
Zdecydowana większość prelegentów była przeciw, jedna osoba była za, był również pewien Pan, który tylko patrzył, słuchał i zachowując milczenie, tajemniczo się uśmiechał…

Batalia o Polskę wolną od GMO – przegląd aktualnej sytuacji

Zgodnie z aktualnym stanem prawnym w Polsce obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży genetycznie modyfikowanego materiału siewnego (nasion GMO), lecz rolnicy kupują go za granicą.

http://www.eioba.pl/a99370/batalia_o_polske_wolna_od_gmo_przeglad_aktualnej_sytuacji

Polska wolna od GMO

http://polska-wolna-od-gmo.org/gmofree/naukowcy-ostrzegaj-przed-gm

Walka o zdrową żywność w Polsce i zdrowie Polaków trwa !

http://www.globalnaswiadomosc.com/dozynkigmoprotest.htm

Polska walczy z GMO

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/polska_walczy_z_gmo_89288.html

Kampania STOP GMO W POLSCE

http://www.icppc.pl/antygmo/

Grennpeace o GMO

http://www.greenpeace.org/poland/kampanie/stop-gmo

————————————————————————————————

LINKI

Marcin Klapczyński: Czy jeść GMO? (kompedium wiedzy na temat GMO)

http://www.eioba.pl/a94544/marcin_klapczynski_czy_jesc_gmo

Ryzyko GMO – Genetyczne Modyfikacje Upraw – Afera Pusztai

http://www.eioba.pl/a85568/ryzyko_gmo_genetyczne_modyfikacje_upraw_afera_pusztai

Genetycznie Modyfikowane Organizmy (GMO) – obietnice i fakty

http://www.eioba.pl/a93106/genetycznie_modyfikowane_organizmy_gmo_obietnice_i_fakty

GMO na świecie w 2007 roku

http://www.biotechnolog.pl/news-789.htm

BLOG o GMO

http://www.gmo.biolog.pl/

http://www.gmo.pl/

http://eko.opole.pl/?tag=gmo

ZOBACZ  POKREWNE WPISY

Czym tak naprawdę są i skąd się wzięły korporacje

Codex Alimentarius a nasze zdrowie

Read Full Post »

Warto poświęcić trochę czasu i obejrzeć ten film dokumentalny, aby zrozumieć genezę i mechanizm działania wielkich korporacji. Wnioski pozostawiam do wyciągnięcia Tobie.

Korporacja – Co to jest korporacja? [1/13]

Studium kilku przypadków działań korporacji:

Przemysł tytoniowy – Historia spisku (1/9)

Przekręt w Enronie (1/10) (lektor pl)

Food Inc. (Korporacyjna żywność zwiastun filmu)

Oficjalna strona filmu http://www.foodincmovie.com

O korporacjach medycznych to już inna bajka, te są najgorsze, bo żerują na naszym zdrowiu. (Artykuł w przygotowaniu)

Read Full Post »

Older Posts »

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.